czwartek, 24 października 2013

Niespodziewana usterka techniczna jest nie zawsze sytuacją nadzwyczajną

Jednym z najczęściej podawanych powodów dużego opóźnienia lub odwołania rejsu jest wystąpienie niespodziewanej usterki technicznej. Tym samym przewoźnik uznaje sytuację za nadzwyczajną i odmawia pasażerom wypłaty zryczałtowanego odszkodowania (EUR250- EUR600). Jednak takie postępowanie jest nierzadko sprzeczne z prawem - łamie prawa pasażera! 

Zgodnie z wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) w sprawie C-549/07 Wallentin-Herrmann v. Alitalia, linia lotnicza odwołując lot z przyczyn technicznych jest zobowiązana wypłacić wszelkie należne pasażerom odszkodowania. Zryczałtowane odszkodowanie jest wynikiem komplikacji w przewozie, a przyczyny techniczne nie stanowią podstawy do egzoneracji. Jedynym wyjątkiem jest problem techniczny wynikły z "nadzwyczajnych zdarzeń które nastąpiły poza normalną działalnością linii - akty terroryzmu, sabotaż czy ukryta wada konstrukcyjna, która nagle się ujawnia". Przy czym wystąpienie tych okoliczności wyjątkowych musi udowodnić przewoźnik! Wyraźnie wskazuje się, że usterki techniczne powstałe podczas wykonywania operacji/ działalności biznesowej są ryzykiem linii lotniczej. Przewoźnik, jak każdy przedsiębiorca może ubezpieczyć się od tych okoliczności lub dochodzić roszczeń od swojego dostawcy.
 
Pomimo stanowiska wyrażonego przez ETS już w 2008 roku, kilkuletnie doświadczenie pokazuje, że przewoźnicy lotniczy w Polsce nagminnie powołują się na usterkę techniczną, jako sytuację nadzwyczajną znacznego opóźnienia lub odwołania rejsu. Poniższy przykład jest jednym z wielu (materiał dostępny jest pod linkiem). Postępowanie przewoźnika świadczy o nierespektowaniu praw pasażera. Po pierwsze prawa do odszkodowania, poprzez sam fakt nieinformowania o tym prawie: "W takich przypadkach zostaje uruchomiona standardowa procedura - kontaktujemy się indywidualnie z każdym pasażerem i rezerwujemy bilety na rejsy innych linii według ich życzenia". Po drugie prawa do informacji: "Rzecznik pytany o szczegóły usterki technicznej mówi, "że o tym nie mogą informować".
 
Naszym zdaniem unikanie wypłaty należnego, zryczałtowanego odszkodowania pasażerom jest możliwe, głównie z następujących powodów:
- łatwości powoływania się na bliżej niesprecyzowaną, niespodziewaną usterkę techniczną,
- braku terminu wypłaty odszkodowania np. w ciągu 14 dni od odwołania rejsu,
- braku automatycznego nakładania kar administracyjnych
(100.000zł /stwierdzone naruszenie) przez krajowy nadzór lotniczy (NEB), w celu odstraszania przewoźników przed łamaniem praw pasażerów.
- przeciągania postępowań sądowych.
 
Wobec powyższego wyrażamy stanowisko, że niespodziewana usterka techniczna nie może zwalniać przewoźnika z niezwłocznej wypłaty odszkodowania. Z wyjątkiem wystąpienia wady ukrytej, którą to w rzetelny sposób musi wykazać przewoźnik. Jednak w takiej sytuacji, proces powinien być zawsze monitorowany przez krajowy NEB (obowiązek informowania przez przewoźnika). Niniejszym skierowaliśmy dzisiaj wniosek w tej sprawie do Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz